Podkowa Leśna – Węgrzy na cmentarzu

Na cmentarzu w Podkowie Leśnej (woj. mazowieckie) znajduje się mogiła z trzema krzyżami. Umieszczone na nich  tabliczki informują, że leżą pod nimi: Pál Hunyadi, Antal Tóth i József Verner. Na środkowym krzyżu jest napis: „Zginęli za Polskę 5 września 1944 roku”. Co robili Węgrzy w Podkowie Leśnej? Jak zginęli?

W czasie II wojny światowej Węgry oficjalnie były sojusznikiem Niemiec. Mimo to zachowały wobec Polski neutralność –  rząd węgierski nie tylko nie wypowiedział wojny Polsce, ale też nie przepuścił przez swoje terytorium wojsk niemieckich, które miały uderzyć od południa na Stanisławów. W 1944 roku oddziały  węgierskiego  II Korpusu Rezerwowego  rozlokowano wokół Warszawy. Po wybuchu powstania warszawskiego otrzymały rozkaz otoczenia i zablokowania walczącego miasta. Tyle tylko, że Węgrzy wcale walczyć z Polakami nie chcieli. Szybko nawiązali i utrzymywali kontakty z mieszkańcami Podkowy  i AK.

Trudno dzisiaj z całą pewnością stwierdzić, jak zginęli Węgrzy pochowani na podkowiańskim cmentarzu – istnieje kilka wersji ich śmierci. Jedna głosi, że zostali zastrzeleni przez Niemców w Lesie Młochowskim. Dopiero po wojnie ich ciała ekshumowano i pochowano na cmentarzu w Podkowie. Według innego przekazu, Niemcy w zagajniku przetrzymywali grupę żołnierzy węgierskich, którzy odmówili walki z Polakami. Później, podczas ewakuacji oddziału zabito na łąkach za miastem. Byli chorzy i opóźniali odwrót. Pięć porzuconych ciał mieszkańcy pochowali w okolicy cmentarza. Postawili pięć krzyży, ale dwa się rozpadły… Jeszcze inna wersja mówi, że Węgrzy jadąc bryczką do Grodziska, wjechali na minę. Jest też i taki przekaz, że Węgrzy wypili za dużo bimbru i w Lesie Młochowskim strzelali do pasących się krów. Tę „zabawę” przerwała żandarmeria niemiecka, zabijając trzech  uczestników biesiady. Węgrzy opuszczali Podkowę pod koniec września i na początku października.  Podobno w taborach ukryli pewną liczbę Polaków, którzy chcieli uciec z Generalnej Guberni.

Jeden ze starszych mieszkańców Podkowy, Roman Tomczak, pisał o grobach Węgrów w wierszu pod tytułem „Cmentarz w Podkowie Leśnej”:

„Ciemne świerki węgierską szumiące balladą,
Otoczyły podmokłą wydmę w łąk przestrzeni,
Grodząc skrzętnie przed światem tę cząsteczkę ziemi
Dla tych, co na sen wieczny przyjdą tu gromadą

I obok, nieco niżej, pod olch kolumnadą
Wyrosły rzędy grobów pamiętnej jesieni.
Odtąd wiatr tam się modlił w zastygłej zieleni
I smutne requiem śpiewa wron żałobnych stado.

A gdy zaszumią sosny pobliskiego lasu,
By swoje posłać prochom powstańczym posłowie,
To zda się, że je chronią od życia hałasu.
Zaś dzień jutrzejszy o tym cichym miejscu powie:
Wtłoczona gromem w ziemię pieczęć tego czasu?”

Przeczytajcie także:

Podkowa Leśna – Matka Boska nad kamieniem

Podkowa Leśna – gościnna „Aida”

Podkowa Leśna – Parów Sójek

Milanówek – wille dla Turczynek

Stawisko – Stryjeński, Kenar i kapliczka

Podkowa Leśna – spotkanie w Kasynie

Podkowa Leśna – kościół ogród

 

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s