Kazimierz Dolny – ściana płaczu na kirkucie

To jedno z najciekawszych polskich lapidariów. Wyłożona fragmentami macew „Ściana płaczu” w Kazimierzu Dolnym (woj. lubelskie) pęka w środku, co symbolizować ma tragiczny los polskich Żydów. Tuż za nią, w bukowym lesie znajduje się opuszczony kirkut. Byliśmy tam o wschodzie słońca. Miejsce robi ogromne wrażenie.

Pierwsze  wzmianki o gminie żydowskiej w Kazimierzu Dolnym (w języku jidysz: Kuzmir) pochodzą z 1507 roku. Nieznana jest data założenia pierwszego kazimierskiego cmentarza żydowskiego, ale zapewne również nastąpiło to w początkach XVI wieku. Tamten cmentarz powstał przy końcu ul. Lubelskiej pod górą Sitarz (dziś jego miejsce zajmuje boisko szkolne).

Przez lata Kazimierz rozrastał się i cmentarz znalazł się w obrębie miasta. Tymczasem w 1792 roku Komisja Policji Obojga Narodów wydała nakaz zamykania nekropolii zlokalizowanych w obszarze zabudowanym.  Dopiero jednak w 1851 roku w Kazimierzu Dolnym powstał nowy cmentarz żydowski –  na zboczu wąwozu na Czerniawach. Grunt podarował  Motek Herzberg.

Nowy cmentarz na Czerniawach (dziś to ulica Kazimierza) ma powierzchnię 0,71 ha. Najstarszy zachowany nagrobek pochodzi z połowy XIX wieku. Cmentarz ten został całkowicie zdewastowany na początku II wojny światowej.  Żydzi zostali zmuszeni przez Niemców do wyrywania z niego macew, a następnie brukowania nimi terenów wokół klasztoru oo. reformatorów (podczas wojny mieściło się  nim więzienie i siedziba Gestapo). Napisy i polichromie na macewach miały być ścierane i skuwane. I wtedy malarz Antoni Michalak, wpadł na pomysł, jak uratować nagrobki. Udało mu się przekonać Niemców, że położenie macew napisami  do ziemi przyśpieszy akcję likwidacji cmentarzy żydowskich. I tak się stało. Dzięki temu zachowało się wiele starych nagrobków.

W latach 80.  XX wieku zaczęto je wydobywać. Udało się zebrać dziesiątki potłuczonych płyt nagrobnych, ale cześć zachowała się w całkiem niezłym stanie. Odzyskane nagrobki posłużyły do wzniesienia „Ściany płaczu”. Jest ona dziełem inż. Tadeusza Augustynka.

Płyty nagrobne starano się grupować zgodnie z obowiązującym na cmentarzach żydowskich podziałem na kwatery męskie i kobiece: po lewej umieszczono w większości nagrobki kobiet, po prawej – mężczyzn. Część macew ustawiono po drugiej stronie ściany. Dwadzieścia pięć nagrobków  można odnaleźć także w bukowym lesie, za ścianą. Większość wykonano z jasnoszarego piaskowca, dziś pokrywa je mech. Ale  i tak można na nich odczytać symbolikę.

Najczęściej powtarzającym się motywem dekoracyjnym na macewach kobiecych są świece i świeczniki szabasowe. Pojawia się także motyw dłoni wrzucającej drobne monety do puszki, symbolizujący dobroczynność. Inne macewy są udekorowane zbiorem ksiąg w otwartej szafie, będącą symbolem uczoności w Piśmie, a także wizerunkami lwów, będących znakiem imienia Arie Lejb lub oznaczających przynależność do plemienia Judy.

Kirkut na Czerniawach był w czasie okupacji miejscem egzekucji ludności żydowskiej i chrześcijańskiej. Do dzisiaj nie wiadomo, ile osób zostało tam zamordowanych. Żydzi zaś zniknęli z miasta w ostatni dzień marca 1942 roku – wtedy to 300 pozostałych w kazimierskim getcie Żydów Niemcy załadowali na furmanki i wywieźli do Bełżca.

Przeczytajcie także:

Kazimierz Dolny – Stara Chata

 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Kazimierz Dolny – ściana płaczu na kirkucie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s