Lublin – niegasnąca Latarnia Pamięci

W Lublinie, po lewej stronie mostu prowadzącego z zamku  na Stare Miasto, w dole na trawniku stoi stara latarnia, która świeci się nawet w słoneczne dni. Po co?

To nie awaria, niegasnąca latarnia przy ul. Podwale jest pomnikiem. Upamiętnia świat, którego już dzisiaj w Lublinie nie ma. Stoi bowiem w miejscu, gdzie przed wojną znajdowało się skrzyżowanie ulic Krawieckiej i Podwale, w dawnej dzielnicy żydowskiej.

Żydzi pojawili się w Lublinie w początkach XIV wieku. Zamieszkiwali rewir na przedmieściach miasta, zwany Piaskami Żydowskimi. Pod koniec XIV wieku powstała już gmina żydowska i król Kazimierz Wielki nadał przywilej pozwalający na osiedlanie się Żydom na stoku wzgórza zamkowego, zwanym Podzamczem. Wkrótce na tym terenie powstała dzielnica żydowska.

W okresie międzywojennym  Żydzi stanowili 1/3 wszystkich mieszkańców Lublina. Centralną ulicą ich dzielnicy  (Podzamcza) była Szeroka. Przy niej znajdowała się m.in. siedziba Sejmu Czterech Ziem (Waad Arba Aracot) i mieszkał Widzący z Lublina. Z kolei przy Jatecznej stała największa lubelska synagoga – Maharszala. Inna – Saula Wahla – znajdowała się przy ulicy Podzamcze. Przy Krawieckiej 41 mieściła się m.in. ochronka dla dzieci żydowskich.

Dzielnica żydowska na Podzamczu funkcjonowała do II wojny światowej. W marcu 1941 roku Niemcy utworzyli  tam getto. Uwięzili w nim ponad 34 tysiące Żydów. W Lublinie istniało jeszcze sześć mniejszych skupisk Żydów, a na przedmieściach, w Majdanku, powstał obóz masowej zagłady. Na przełomie marca i kwietnia 1942 roku około 30 tysięcy osób wywieziono do obozu zagłady w  Bełżcu. Ostatnich lubelskich Żydów wywieziono na Majdanek w listopadzie 1942 roku. Wtedy rozpoczęto burzenie dzielnicy żydowskiej. Przestały istnieć ulice, budynki, synagogi, domy i przylegająca do nich zabudowa. Ruiny uprzątnięto po wojnie. Dużą część terenu wówczas zabetonowano i utworzono plac Zebrań Ludowych, dzisiejszy plac Zamkowy.

Latarnia Pamięci, bo tak nazywa się pomnik, stoi w miejscu przedwojennego skrzyżowania ulic Krawieckiej i Podwale. Zapalona w 2004 roku,  jak synagogalny ner tamid (hebr. wieczne światło) nigdy nie gaśnie. Przypomina o żydowskim mieście i jego mieszkańcach.

Sama zaś latarnia jest jedną  z ostatnich ocalałych w Lublinie przedwojennych latarni ulicznych. Kiedyś działała na gaz, dziś jest elektryczna.

Przeczytajcie także:

Lublin – Czachórski, kobiety i hotel

Lublin – donżon, czyli baszta

Lublin – Kraszewski na stancji

Lublin – „płonący” dom Beaty Kozidrak

Lublin – lustra u dominikanów

Lublin – kamień nieszczęścia

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s