Drohiczyn – tajemnice Góry Zamkowej

Żeby dostać się z centrum Drohiczyna (woj. podlaskie) na szczyt Góry Zamkowej, trzeba najpierw zjeść niemal nad samą rzekę, a później wdrapać się schodami.  Ale warto. Bo z góry (138 m n.p.m.) widok doprawdy jest wspaniały. Meandrujący Bug, zalesiony płaskowyż, błękit nieba.  Ale co z tym zamkiem? Nie ma, pozostała po nim tylko nazwa góry i ulica do niej prowadząca. No i kilka legend.

Pierwszy zamek w Drohiczynie wzniesiono w pierwszej połowie XI wieku. Był grodem ruskim. W 1181 roku Drohiczyn stał się centrum samodzielnego księstwa, ale na przełomie XII i XIII wieku znalazło się ono w rękach książąt mazowieckich. To oni rozbudowali gród. Wkrótce jednak ziemie dostały się pod władanie księcia ruskiego Daniela. To prawdopodobnie za jego panowania wzniesiono na górze pierwsze elementy murowane. W końcu XIV wieku Drohiczyn znowu znalazł się w rękach książąt mazowieckich. Od 1520 roku był stolicą województwa podlaskiego, stał się siedzibę administracyjną i sądową.

Dwór na górze został zniszczony w czasie potopu szwedzkiego. Dzieła zagłady dokończył Bug, który podmywając wzniesienie, spowodował osuwanie się ziemi. W końcu XVII wieku istniała  jeszcze na Górze Zamkowej kwadratowa budowla mieszcząca areszt i więzienie, ale rozebrano ją w 1788 roku.

Podobno w latach 80. XX wieku na zboczu góry widoczne było wejście do lochów. Mówiono, że podziemnym korytarzem można się było dostać na drugi brzeg Bugu. Pozostałość tego  przejścia opisywał  jeszcze na przełomie XIX i XX wieku Zygmunt Gloger, historyk i krajoznawca: „W połowie jej wysokości od strony rzeki dostrzegliśmy duży otwór. Po spadzistej, a po deszczu nader trudnej do wyjścia pochyłości, dostaliśmy się do tego otworu, który wprowadził nas do ciekawej pieczary, wykutej w opoce. Pieczarę stanowił prosty, wąski na trzy kroki korytarz, długi na kroków kilkanaście. W obu jego bokach znajdowały się po dwie przeciwległe sobie nisze, czyli wgłębienia, co nadawało lochowi podobieństwo do wnętrza miniaturowego kościółka, z czterema kapliczkami (…).

Gloger wspomina również, że według podania góra w Drohiczynie była usypana rękoma jeńców wojennych i że kryje podziemia pełne skarbów. Współczesne legendy mówią zaś, że gdzieś w górze jest pochowany w złotej trumnie wódz Jaćwingów – Kumat, który poległ w starciu z wojskami Bolesława Wstydliwego w 1264 r pod Brańskiem. Jeszcze inna legenda podaje, że raz na sto lat rozstępuje się zbocze i  wypływają z niego łodzie pełne rycerzy. Nie wiadomo dokąd płyną, ale przed świtem muszą wrócić do podziemi. Pewnego razu, jeden z rycerzy ujrzał na brzegu piękną dziewczynę i wpatrzony w nią, przegapił czas powrotu. Odtąd błąka się po nadbużańskich łąkach, czekając na ponowne otwarcie góry…

W 2012 roku na Górze Zamkowej prowadzono prace archeologiczne. Nie znaleziono podziemnego przejścia, ale odkryto zarys kamiennych fundamentów zamku. A na szczycie góry, od 1928 roku stoi obelisk, wzniesiony w 10. rocznicę odzyskania niepodległości.

Stoimy na górze i zachwycamy się widokiem. Przepiękne nadbużańskie  krajobrazy zachwyciły także filmowców. W Drohiczynie powstały m.in „Faustyna”, „Kronika wypadków miłosnych”, „Nad Niemnem”, „Pierścionek z orłem w koronie”, „Panny z Wilka” i „Sanatorium pod Klepsydrą”.

Przeczytajcie także:

Drohiczyn – Droga Krzyżowa Boruty

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s