Biała Podlaska – wyszczerbiony krzyż

Na dawnym cmentarzy przy kościele św. Anny w Białej Podlaskiej (woj. lubelskie) przy ul. Warszawskiej 3 zachował się nagrobek Ignacego Michała Kamieńskiego, generała wojsk Księstwa Warszawskiego. Na stopniowanym, niewysokim cokole stoi krzyż z piaskowca, o rozszerzających się ramionach połączonych okrągłą obręczą. Z tyłu zaś krzyż jest mocno wyszczerbiony. Dlaczego?

Zgodnie ze starym zwyczajem  po wyjściu z kościoła wojskowi ostrzyli białą broń albo o mury świątyni, albo o nagrobki bohaterów. Chodziło o uświęcenie ostrzy. Taka broń stawała się bardziej święta i lepiej chroniła jej posiadacza. Nie wiadomo skąd wziął się ów zwyczaj, ale jego opis znalazł się np. w pieśni z  powstania styczniowego „Hej strzelcy wraz”: „O ojców grób bagnetem poostrz stal”.

A kim był Michał Ignacy Kamieński, o którego grób ostrzono broń? Urodził się w 1758 roku w Łęczycy. Po ukończeniu Korpusu Kadetów, szybko piął się po szczeblach kariery wojskowej. W 1792 walczył przeciwko Rosjanom. Po bitwie pod Szczekocinami w 1794 roku został generałem. Pod Maciejowicami dostał się do niewoli. Dzięki staraniom kolegów odzyskał wolność i osiadł na roli. Za broń chwycił raz jeszcze, w 1809 roku. Walczył pod Raszynem i o Zamość. We Lwowie organizował rząd tymczasowy. Po sukcesach Rosjan, prowadził z nimi  wojnę partyzancką. W 1810 roku został komendantem wojskowym departamentu siedleckiego. Brał udział w kampanii napoleońskiej 1812 roku. Ciężko ranny znów dostał się do niewoli. Powrócił z Rosji w 1814 roku i w latach 1814-1815 dzierżawił folwark Litewniki. Zmarł 31 grudnia 1815 roku (lub 1 stycznia 1816) w Roskoszy,  niedaleko Białej (dziś Podlaskiej), w posiadłości córki Ludwiki, wówczas już Michałowskiej. Pochowany został przy kościele św. Anny w Białej.

Generała wspomina również Aleksander Fredro. Pisarz spotkał go w 1809 roku. Pisał o nim: (…) był to człowiek już wieku, małego wzrostu, dosyć otyły, dobroduszny, przystępny, chętnie rozprawiający, prawdziwy szlachcic starej daty. Ile razy później okoliczności zbliżyły mnie do niego, zawsze w nim znalazłem więcej niż uprzejmego przełożonego (…)”.

I to właśnie Fredro namieszał w sprawie śmierci generała. Jego wpis „w kampanii 1812 r. wzięty w niewolę, skończył tam z życiem swój zawód wojskowy” wprowadził spory zamęt. Do dziś niektóre źródła podają, że Kamieński zmarł w 1812, gdy tymczasem żył jeszcze kilka lat.

Przeczytajcie także:

Biała Podlaska – Kraszewski na ławeczce

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s