Rydzyna -rezydencja godna króla

Potężny to zamek, bo też i potężnych miał właścicieli. Swojego czasu pałac w Rydzynie (woj. wielkopolskie) był jedną z najokazalszych rezydencji magnackich w Polsce. Należała wtedy do Leszczyńskich i pełniła rolę siedziby rodowej dwukrotnego króla Polski Stanisława Leszczyńskiego.

Ale po kolei. Pierwszą warownię w Rydzynie wzniósł kasztelan międzyrzecki, rycerz i zaufany dworzanin Władysława II Jagiełły Jan z Rydzyny i Czerniny (lub Jan z Czerniny Rydzyńskie). Działo się to w połowie XV wieku. W rękach jego rodziny zamek pozostawał niemal do końca XVII wieku, kiedy to w 1658 roku część dóbr wykupił przedstawiciel jednego z najmożniejszych rodów dawnej Rzeczypospolitej, hrabia Bogusław Leszczyński. Jego syn – Rafał zdecydował rozbudować siedzibę. Nowa rezydencja była dziełem Włochów – Józefa Szymona Bellottiego i Pompeo Ferrariego (który m.in. zbudował nowe wejście, od strony miasta, dziś nieużywane). U schyłku XVII stulecia powstał w Rydzynie imponujący zespół pałacowy.  W latach 1704-1709 stał się rezydencją króla Stanisława Leszczyńskiego, syna Rafała.

Gdy król udał się na emigrację, porzucony i zniszczony rydzyński zamek Leszczyński sprzedał Aleksandrowi Józefowi Sułkowskiemu. Nowy właściciel przywrócił budowli  świetność. Pracami kierował śląski architekt Karol Marcin Frantz, a następnie Ignacy Graff następnie Ignacy Graff (o innej jego pracy piszemy w poście Czerniejewo – pałac, bażantarnia i park). Zamek otrzymał nowe dachy i wspaniałe główne wejście. Po śmierci właściciela, Rydzynę otrzymał syn  Aleksandra – August. Zamek miał świadczyć o jego wysokiej pozycji, toteż książę nie szczędził środków na upiększanie siedziby. Zgromadził w niej bogatą kolekcję malarstwa, porcelany i rzeźby. Za jego czasów wzniesiono budynki pomarańczarni oraz pawilony w parku (został tylko jeden – pawilon strzelniczy). Książęca rezydencja Sułkowskich w Rydzynie stała się ważnym ośrodkiem kultury (znany był teatr dworski Sułkowskich) oraz  edukacji (powstało wówczas gimnazjum księży pijarów). Niestety, książę August nie doczekał się potomka, ale wraz żoną Ludwiką wychowywali w Rydzynie chłopca  o imieniu Józef, któremu nadali swoje nazwisko. O dziecku pisano, że było „ cudownych fenomenów natury.” Po śmierci opiekunów Józef Sułkowski opuścił Polskę. Był osobistym adiutantem Napoleona I Bonapartego i zginął podczas walk na przedmieściach Kairu. Aby uczcić pamięć adiutanta, Napoleon nazwał imieniem Sułkowskiego jeden z egipskich fortów. Nazwisko Sułkowski zostało też wpisane na kolumnie południowej Łuku Triumfalnego w Paryżu.

Różnie układały się losy Rydzyny po śmierci Józefa. Wciąż jednak rezydencja pozostawała w rękach rodziny. Tyle tylko, że coraz bardziej podupadała. Przyczynił się do tego wystawny tryb życia kilku Sułkowskich. Kolejna modernizacja zamku wpędziła rodzinę w długi. Ostatni z książąt Sułkowskich na Rydzynie zmarł bezpotomnie w 1909 r. Dobra rydzyńskie wraz z zamkiem przejęte zostały przez władze pruskie. Zamek opustoszał.

W czasie pierwszej wojny światowej w pałacu i oficynach umieszczono niemiecki obóz dla francuskich i rosyjskich jeńców wojennych. Na mocy traktatu wersalskiego z 1919 r. Rydzyna powróciła do państwa polskiego. Dobra Sułkowskich przeszły na rzecz Skarbu Państwa i przeznaczono je do parcelacji. Zamek otrzymało Kuratorium Fundacji im. Sułkowskich (założone w 1924 roku). W 1928 r. otwarto tu  męskie Gimnazjum, a później Liceum im. Sułkowskich.  Do 1939 roku szkołę opuściło 144 absolwentów.  W czasie okupacji w Zamku urządzono szkołę Hitlerjungend.

O ile zamek w czasie wojny nie był zniszczony, to w końcu stycznia 1945 roku został spalony przez Armię Czerwoną. Po wojnie położono prowizoryczny dach. Zamek czekał na nowego użytkownika. W 1970 roku trafił do Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Mechaników Polskich. Ruszyła odbudowa. Prace zakończono w 1989 r.  Jest w nim  ośrodek szkoleniowy i konferencyjny dla środowisk technicznych.

Do holu i na dziedziniec zamku można wejść. Wchodzimy przez most pilnowany przez dwa sfinksy (czyżby nawiązanie do miejsca śmierci Józefa?). Nad wejściem znajduje się herb Sułkowskich – Sulima (przedzielony poziomo na pół, w górnym polu pół orła czarnego, w dolnym trzy złote kamienie), a nad dachami czterech narożnych baszt rozpościerają skrzydła herbowe orły. Oglądamy zamek. Nie ma oczywiście dawnego wyposażenia, zniknęło jeszcze przed I wojną, ale zrekonstruowane wnętrza urządzono zgodnie z przekazami historycznymi. Na ścianach wiszą zabytkowe ryciny. Najpiękniejsze pomieszczenia znajdują się na drugim piętrze. Ich jednak nie mogliśmy obejrzeć, bo trwała konferencja. Wierzymy na słowo, że Wielką Salę Balową otaczają pary kolumn, a na plafonie kolorowy fresk przedstawia ślub księcia Aleksandra Józefa Sułkowskiego z Anną Przebendowską. Ośmiokątną Salę Morską zdobi dekoracja sztukatorska z orszakiem Posejdona, a Czterech Pór Roku –  cztery rzeźby, personifikacje pór roku umieszczone w  rogach. Jest jeszcze Sala Rycerska i Myśliwska. Zamek szczyci się zbiorami przyrodniczymi (m.in. kolekcją motyli tropikalnych). Chodzimy więc po korytarzach i pomieszczeniach ogólnodostępnych i  nikt nas, pomimo konferencji  nie wyrzuca i nie przegania. Chwała za to inżynierom!

Ma też Rydzyna swojego ducha. Otóż raz do roku podczas burzliwej nocy na zamku mszę świętą odprawia… kościotrup księdza, a posługują mu dwa kościotrupy ministrantów. W nabożeństwie tym uczestniczy biała dama. Na co dzień „mieszka” w obrazie zawieszonym w pokoju przed kaplicą. Kim jest, nikt nie wie. Wiadomo tylko tyle, że tej jednej jedynej  nocy widmo kobiety w białej i długiej szacie, z rozpuszczonymi włosy, klęczy przed ołtarzem kaplicy. Po mszy kapłan-kościotrup zasiada w krześle, a zjawa przystępuje do spowiedzi. Gdy już wyzna grzechy, czeka chwil kilka, podnosi na kapłana wzrok i mówi: – Przebaczenia! A kapłan jej grobowym odpowiada głosem: – Nie w tym roku jeszcze! Chwilę później widma znikają…  Brrr… Szybko dopijamy kawę na dziedzińcu obrośniętym bluszczem i też znikamy. Tym bardziej, że zapada zmierzch i ma się na burzę!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Rydzyna -rezydencja godna króla

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s