Gajówka Giziewiczka

Bywał tutaj Krzysztof Kamil Baczyński, obaj bracia Romoccy- Andrzej i Jan oraz wielu innych słuchaczy Agrykoli – warszawskiej tajnej szkoły podchorążych. Będąc w okolicach Wyszkowa (woj. mazowieckie) postanowiliśmy odnaleźć miejsce, gdzie młodzi żołnierze odbywali ćwiczenia. Zajęcia odbywały się w gajówce Giziewiczka.

Dotrzeć tutaj wcale nie jest prosto, choć przy drodze Wyszków-Łochów stoi tablica kierująca w las i informująca, że do gajówki są 1,1 km. Leśnym duktem dojeżdżamy do masztu telekomunikacyjnego. Dalszą drogę przegradza szlaban. Zostawiamy więc przed nim samochód i ruszamy pieszo. Spacer lasem jest naprawdę urokliwy, tym bardziej, że wokół rośnie mnóstwo poziomek i jagód. Zaaferowani ich zbieraniem o mały włos minęlibyśmy sporą polanę, na której stała Giziewiczka. Tym bardziej, że napis na zawieszonej na drzewie deszczułce jest już mało widoczny.  Na skraju dużej polany odnajdujemy spory  kamienia. To na nim 16 października 2004 roku  umieszczono pamiątkową tablicę.

Gajówka była znakomitym miejscem do ćwiczeń. W jej pobliżu znajdowało się leśne wzniesienie otoczone bagnami. Dochodziło się do niego po drewnianych kłodach, które po przejściu były zbierane. Gajowym był żołnierz AK Jan Gołębiewski. Giziewiczka była miejscem szkoleń i zajęć poligonowych. Stąd też ruszano do wielu akcji,  między innymi pod Sieczychy (pisaliśmy o tym w poście:  Sieczychy – tu zginął Zośka).

W maju 1944 roku do leśnej bazy przybyli  warszawscy harcerze batalionu „Zośka” , m.in. Andrzej Romocki „Morro”, dwaj poeci: Jan Romocki „Bonawentura” oraz Krzysztof Kamil Baczyński „Krzysztof Zieliński”.Harcerze przyjeżdżali małymi grupkami, co kilka godzin. Wysiadali  na różnych stacjach, najczęściej w Mostówce i Rybienku. Drugi szlak prowadził przez Urle. Przez dwa dni na terenie gajówki odbywały się zajęcia z musztry, terenoznawstwa i nauki o broni. Na ostre strzelanie pomaszerowano na uroczysko Brzeźniaki, zaś ćwiczenia z użyciem materiałów wybuchowych odbywały się w rejonie Rudnej Góry.   24 lipca 1944 roku  harcerze otrzymali rozkaz powrotu do Warszawy…

Za kamieniem rośnie „Dąb Baczyńskiego”. Podobno było to ulubione miejsce poety podczas pobytu w leśniczówce. Być może tu 27 czerwca 1944 roku powstał wiersz „Z lasu” : „Las nocą rośnie. Otchłań otwiera usta ogromne, chłonie i ssie. To tak jak dziecko, kiedy umiera, i tak jak ojciec, który żyć musi. Przeszli, przepadli; dym tylko dusi i krzyk wysoki we mgle, we mgle…”.

Przeczytajcie także:

Wyszków Fidest – mord w lesie

Wyszków – tu urodził się Anielewicz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s